Ptolemeusz I Soter zdobywał Jerozolimę w dniu szabatu, to Żydzi nie podejmowali obrony.

Według innej relacji Flawiusza szabat rozpoczynał się i kończył na dźwięk szofaru. Na dachu pastoforii „…według dawnego zwyczaju stawał jeden z kapłanów i dźwiękiem trąbki ogłaszał w porze popołudniowej każdy nadchodzący, a wieczorem innego dnia każdy kończący się siódmy dzień, aby zapowiedzieć ludowi, kiedy ma wstrzymać się od pracy, a kiedy ją wznowić”. „Owych trąb używali także przy świętych obrzędach, gdy prowadzili ku ołtarzowi zwierzęta ofiarne, zarówno w dniu sabbatu /szabatu/, jak i w innych dniach uroczystych” („Dawne dzieje Izraela” 3,12.6).

Flawiusz opisał także przygotowania szabatowe w Świątyni Jerozolimskiej:

Zarówno dzień szabatu, jak i dzień nowiu były traktowane jako dobre do zasięgania rady u proroków (2 Krl 4, 23). Z kolei prorocy (Amos, Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel) potępiali swoich współczesnych za niegodne obchodzenie szabatu. Historyk katolicki Henri Daniel-Rops opisywał początek szabatu w początku I wieku: „Pomiędzy pierwszą a trzecią gwiazdą hazzan wchodził na dach najwyższego domu w danej miejscowości, zabierając ze sobą trąbkę szabatową z szafy w synagodze.