Reszta bogów również się pozamieniała w co tylko mogła.
Walka z Tyfonem Walka jednak odbyła się na pograniczu Egiptu i Arabii. Zeus zranił Tyfona sierpemTen sierp to zapewne to samo narzędzie, którym Kronos wykastrował swojego ojca, Uranosa, lecz potwór oplótł Zeusa ogonem, wyrwał mu sierp i wyciął ojcu bogów ścięgna. Obezwładnionego zaniósł do swej groty w Cylicji, ścięgna zwinął w niedźwiedzią skórę i oddał pod straż smoczycy Delfyne. Zdołano jednak wykraść depozyt strażniczcePóźniej ustrzelił ją Apollo i przywrócić Zeusowi ścięgna. Jedne wersje mówią, że dokonał tego Hermes i jego syn (brat), Pan, inne mówią, że zrobił to tebański Kadmos. Odzyskawszy moc, Zeus bił w Tyfona piorunami. Zlękniony potwór zaczął uciekać. Wiedziony oszustwem MojrMojry powiedziały Tyfonowi, że odzyska siły jeśli zje magiczne owoce z drzewa, które rosło na górze Nysie (wiele greckich gór nosiło to imię)., syn Gai uciekł do Tracji, gdzie wyrywał całe góry i ciskał w ścigającego go Zeusa. Ten jednak, rozłupywał je w ten sposób, że odłamki spadały na Tyfona, ciężko go raniąc. Od broczącej krwi (gr. haima – krew) wywodzi się nazwa gór Hajmos na północy Tracji.