Zostawiwszy je w koszyku, pełni wątpliwości mogą sobie wreszcie pozwolić na piwo bez strachu, że płacz dziecka będzie sygnałem, że znowu coś trzeba przy nim zrobić. W międzyczasie zrywa się burza, silny deszcz zalewa ulice oświetlone bożonarodzeniowymi lampkami. Przerażeni biegną pod kościół. Przemoczona dziewczynka jest nieprzytomna, z trudem oddycha. W szpitalu jej serce przestaje bić, ma płuca zalane wodą. Lekarze walczą o jej życie, a zrozpaczeni "ojcowie" wyrzucają sobie w duchu okrucieństwo. Ali (Fardeen Khan), muzułmanin, który dotychczas zapomniał o swojej wierze, żarliwie błaga w modlitwie Boga o życie dla małej. I Bóg w noc Bożego Narodzenia chrześcijan pod wpływem modlitwy do Allaha dokonuje cudu. Mała wbrew obawom lekarzy przeżyje. To zdarzenie przemienia życie przyjaciół. Dziecko traktowane przedtem jak kłopot, ciężar, ograniczenie uznają teraz za błogosławieństwo Boga. Rozleniwieni, szukający przyjemności egoiści uczą się miłości pełnej troski, poświęcenia, cieszą się swoją córeczką, staje się dla nich całym światem. Pewnego dnia wkraczają jednak do ich domu policjanci i żądają oddania nielegalnie wychowywanej dziewczynki. Towarzyszy im matka małej Isha (Vidya Balan). Arush rozpoznaje w niej dziewczynę, którą skrzywdził. Poznali się na ślubie w Indiach.