Sam Darwin był powściągliwy w wyrażaniu poglądów religijnych, jednak uważał, że ewolucja biologiczna może być przejawem działalności Boga, a ponadto taka wizja Boga jest bardziej doniosła niż wizja Boga podobnego do rzemieślnika wytwarzającego z osobna różne gatunki nieraz różniące się jedynie niuansami.
Teoria Darwina nie była pierwszą i jedyną wizją ewolucyjnej przemiany świata, ale to ona stała się przełomowa, oddziałując silnie na inne sfery. W filozofii została podjęta, przy okazji też przekształcona, m.in. przez Henriego Bergsona i Pierre'a Teilharda de Chardin. Ten ostatni był jezuitą i podjął próbę powiązania wprost teorii ewolucji z teologią katolicką. Jeszcze wcześniej jednym z pierwszych biologów próbujących powiązać z chrześcijaństwem teorię Darwina wkrótce po jej opublikowaniu był St. George Jackson Mivart, który ostatecznie popadł w konflikt z Kościołem. Podstawy współczesnego kreacjonizmu ewolucyjnego zostały opracowane przez katolickich filozofów: Pierre'a Teilharda de Chardin, Karla Rahnera i Antonina Sertillanges'a. Według pierwszego z nich ewolucyjne powstawanie nowych bytów jest efektem działania Boga. Akt stwarzania trwa przez cały czas trwania stworzonych bytów. W jego ujęciu stwarzanie nowych bytów polega na łączeniu niepowiązanych pierwotnie elementów w nowe byty, które mają coraz wyższy stopień.