Gotowe produkty i półprodukty (w hucie nie było ani szlifierni ani malarni) znoszone były w drewnianych koszach do Szklarskiej Poręby, co zimą trwało nawet do 9 godzin.
Ze szczegółowego opisu huty sporządzonego 25 stycznia 1765 przez radcę rządowego Rolfa Schneckera wynika, iż w głównym budynku był piec donicowy z 10. stanowiskami dla hutników-dmuchaczy. Tradycyjny piec rusztowy opalany podsuszanym drewnem bukowym podgrzewał surowiec wstawiany w odpowiednich donicach. Ponadto funkcjonował piec redukcyjny oraz kolejny do suszenia drewna. W mniejszym budynku obok pracował dodatkowy piec do wyrobu szkła okiennego wraz z piecem redukcyjnym.
Carlsthal wyrabiał zarówno szkło białe, jak i barwione. Do lat 40. XIX stulecia były to produkty niskiej jakości, głównie półprodukty, nie mogące konkurować z produktami czeskimi. Położenie huty wpływało niekorzystnie na cenę produktów – były one nawet do 50% wyższe niż na wyroby z pobliskiego Harrachova w Czechach. Huta notorycznie się zadłużała i jej ówczesny właściciel Karl Christian Preussler wraz ze szklarzami Matterne i Häuslerem postanowił otworzyć nową hutę, korzystniej położoną nad brzegiem Izery w pobliżu osady Strickerhäuser. Od nadziei jaką wiązał z nowym zakładem nazwał ją Hoffnungsthal (Dolina Nadziei).