W latach 1772–1774 był ambasadorem Francji przy dworze wiedeńskim. Jako członek partii antyaustriackiej, którą kierował książę Emmanuel Armand de Vignerot du Plessis miał sprawdzić, jak to się stało, że Austria poparła I rozbiór Polski i wzięła w nim udział. Kardynał dotarł do Wiednia w styczniu 1772. Cesarzowa Maria Teresa krytykowała jego liczne fety i bale dobroczynne, jego niewiarę, a także to, że rozsiewa plotki o Marii Antoninie, delfinie Francji, która była jej córką. Pobożna Maria Teresa spodziewała się po nim jako po księciu kościoła, że będzie się modlił, a nie uwodził damy – kardynał bowiem bardziej cenił rozrywkę aniżeli życie w służbie Bogu, a sam przyznawał nawet, że jest ateistą. W 1761 zyskał fotel 36 w towarzystwie naukowym Académie française (Akademia Francuska).

Gdy w 1774 umarł król Francji Ludwik XV, nowy król – zięć Marii Teresy, odwołał kardynała z Wiednia. Ten wrócił do Francji i tylko dzięki wielkim wpływom rodu nie wykluczono go całkowicie z polityki. Za jego przyczyną i z powodu jego naiwności wybuchła afera naszyjnikowa