Między Bożym Narodzeniem a świętem Trzech Króli Przed Bożym Narodzeniem w domach wieszano wieniec adwentowy pleciony z choinki, zdobiony wstążkami i świeczkami, zawieszany w pokoju pod sufitem. Do 1945 r. na Mazurach nieznany był zwyczaj łamania się opłatkiem, a świąteczne choinki zaczęto stawiać w domach dopiero około 1910.

Pierwszego dnia świąt obchodzono Jutrznię na Gody, w której udział brała cała wieś. Według wierzeń w okresie od Bożego narodzenia do Trzech Króli chodziły czarownice i złe duchy. By się diabeł nie kręcił nie wolno było prząść, rąbać drewna – bo w zasięgu odgłosów będą puste kłosy.

Dwanaście dni pomiędzy Bożym Narodzeniem a świętem Trzech Króli miało określać pogodę, jaka będzie panować w każdym miesiącu nadchodzącego roku, oraz miało przepowiadać przyszłość. Okres ten nazywano dwunastkami: Jeśli Boże Narodzenie przypadało w niedzielę, zima miała być ciepła, wiosna wilgotna a lato przyjemne, jesień wilgotna, zboża miały być obfite, a w małżeństwach miał panować pokój. Jeżeli w Boże Narodzenie panowała piękna pogoda, nadchodzący rok miał przynieść dużo pięknego zboża. Jeśli w pierwszy dzień po Bożym Narodzeniu panowała piękna pogoda, przychodzący rok miał przynieść niesnaski.