Umorzenie zarzutów Niektóre zarzuty polskiej prokuratury wobec niego (o działanie na szkodę spółki Art-B) przedawniły się w lipcu 2001, tj. po dziesięciu latach od wyjazdu z Polski. Inne, dotyczące wyłudzenia co najmniej 424 mln zł, i drugi – kradzieży na szkodę spółki Art-B 45 mln zł miały przedawnić się w roku 2006 (po piętnastu latach), ale zmiana prawa w Polsce uchwalona w 2005 spowodowała, iż przedawnienie nastąpiło w 2011. Według prokuratury jednak najważniejszy zarzut (oszustwa wobec polskich banków na ponad 4 biliony starych zł) przedawnić się miał dopiero w 2016 roku, w związku z czym w 2011 r. odmówiono reprezentującemu Gąsiorowskiego prawnikowi wydania dla jego klienta listu żelaznego, na podstawie którego mógłby przyjechać do Polski bez groźby aresztowania. Gąsiorowski ze swej strony oświadczył publicznie, że nie zamierza na razie opuszczać Izraela, a do Polski przyjedzie najwcześniej w roku 2031.
W 2012 r. Andrzej Gąsiorowski wystąpił ze skargą przeciwko Polsce do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. W skardze stawia zarzut, że „Polska dopuściła się w jego sprawie rażącego i trwałego naruszenia praw człowieka”.