Czarniecki dopadł za Wielkimi Oczami i całkowicie zniszczył wysłany w kierunku Lwowa silny podjazd szwedzki, złożony z blisko tysiąca rajtarów. Następnie uderzył na Douglasa, który szedł na pomoc oddziałom pułkownika Petera Hammerskjölda, bezskutecznie usiłującego zdobyć Przemyśl. Douglas jednak w porę dowiedział się o zbliżającym się Czarnieckim i wycofał się do Jarosławia. Żołnierze Douglasa uciekali w takim pośpiechu, że podczas przeprawy przez zamarznięty San spowodowali załamanie się lodu. Zginęło wówczas kilkudziesięciu żołnierzy szwedzkich.

Na wieść o Czarnieckim zaniepokojony Karol Gustaw zaczął w pośpiechu ściągać rozmieszczone po wsiach oddziały i fortyfikować miasto. Czarniecki jednak działał szybko i 15 marca zaatakował złożoną z 300 żołnierzy straż szwedzką, która pilnowała pracowników wykonujących roboty ziemne. Od całkowitej zagłady straż uratowało szybkie nadejście głównych sił szwedzkich. Czarniecki nie dał się zaskoczyć i wydał natychmiastowy rozkaz, by wojsko wycofało się w okoliczne lasy. Rajtarzy bezskutecznie ścigali żołnierzy Czarnieckiego do później nocy, ponosząc przy tym dalsze straty.