Nagła zmiana mogła zostać spowodowana niesprawdzeniem się w roli władcy Władysława Łokietka w pierwszym okresie rządów w Wielkopolsce i uzmysłowienia sobie faktu, że tylko potężny król czeski ma realne szanse odbudować silną, zjednoczoną Polskę, w przeciwieństwie do licznych i na ogół skutecznie skłóconych ze sobą Piastowiczów. Nie bez znaczenia były też zapewne rodzące się właśnie w Polsce, a zwłaszcza w sąsiednich Czechach, tendencje antyniemieckie, nawiązujące do braterstwa słowiańskiego. Wkrótce stało się jednak jasne, że Jakub nie zdoła przekonać Wacława do idei antyniemieckich, wobec czego nawiązał na powrót przyjazne stosunki z książętami kujawskimi, krewnymi Łokietka. O stosunku Jakuba Świnki do germańskiego otoczenia nowego króla świadczy słynna wypowiedź, wspomniana już wcześniej, o jednym z przemawiających podczas koronacji biskupów.

Ostatecznie Jakub Świnka zdecydował się zerwać całkowicie z polityką proczeską, wytaczając – może już w 1302, a na pewno w 1304 r. – proces czołowemu stronnikowi Wacława II, biskupowi krakowskiemu Janowi Muskacie, oskarżanemu o