w przypadku sponsoringu, mają charakter zależności finansowej, nie oznacza to jednocześnie, że pozbawione są komponentu emocjonalnego. Biorąc pod uwagę praktyki małżeńskie, jakie istniały przez wieki (zob. obyczajowość związana z małżeństwem), można przypuszczać, że mężczyźni angażowali się dużo częściej emocjonalnie w różnego rodzaju kontakty pozamałżeńskie niż w relacje ze swoją małżonką (co było do XX wieku dość niezwykłe). Dla wielu mężczyzn akt seksualny wymaga dla swej ekspresji istnienia kontekstu znaczącej dla nich więzi. Amerykańska psychoterapeutka Martha Stein, która przebadała w latach 70. XX wieku ponad tysiąc klientów ekskluzywnych prostytutek () podaje, że prawie połowa z nich podaje prostytutce swe prawdziwe nazwisko i telefon domowy lub służbowy, co świadczy o zaufaniu oraz pragnieniu utrzymania kontaktu. Ponadto ponad połowa z klientów kontaktowała się z tą samą prostytutką pięć razy w roku. Fakt, że nie sposób wykluczyć powstawania różnych doznań, emocji i odczuć w przypadku prostytucji (zarówno prostytutka, jak i jej klient faktycznie nawiązują swego rodzaju kontakt międzyludzki, mniej lub bardziej bliski czy intymny), jest bardzo kłopotliwy szczególnie wówczas, gdy w grę wchodzi zdecydowane potępienie prostytucji.