Feministki były w tej materii znacznie bardziej krytyczne. Działająca przeciw pornografii aktywistka Andrea Dworkin wygłosiła na konferencji w Chicago pogląd, że fakt, iż nasienie jest na kobiecie, a nie w jej ciele, należy do konwencji pornografii. I kontynuowała, że jest to forma zaznaczenia przez mężczyznę kobiety jako jego własności, pokazania, że jest ona naznaczona przez jego brud; że jest brudna.

Socjolodzy Gail Dines, Robert Jensen i Ann Russo powtarzają to w książce Pornography: The Production and Consumption of Inequality, pisząc, że wytrysk na twarz w pornografii jest drogą do zamiany kobiety w coś (nie kogoś), czego głównym przeznaczeniem jest współżycie z mężczyznami.

Użycie kosmetyczne Poza motywami seksualnymi nasienie było także aplikowane na twarz z powodów kosmetycznych. Założycielka „Cosmopolitan” Helen Gurley Brown zalecała kobietom nakładanie spermy na twarz, jako że jest ona pełna białkaIs Rubbing Cum All Over Your Face The Secret To Eternal Youth?. Podaje się także, że Kleopatra VII wcierała nasienie w twarz, by utrzymać młody wygląd swojej cery.