David Brabham po wypadku Karla Wendlingera oraz wycofaniu Heinza-Haralda Frentzena startował z 22 pozycji, mając w kwalifikacjach 1,4 sekundy przewagi nad Gachotem oraz 5,3 sekundy przewagi nad drugim kierowcą Pacific Grand Prix, Paulem Belmondo, natomiast do Michaela Schumachera tracąc 6,1 sekundy. Na 46 okrążeniu doszło jednak do wypadku i Australijczyk nie ukończył wyścigu.
Na Grand Prix Hiszpanii Simtek ponownie wystawił dwa samochody. Drugim kierowcą, obok Brabhama, został Andrea Montermini. Montermini w latach 1991–1992 był kierowcą testowym Ferrari, a w roku 1993 został testerem Benettona, nigdy jednak wcześniej nie startował w wyścigu Formuły 1. Podczas sobotnich kwalifikacji chory na grypę Montermini w trakcie swojego pierwszego szybkiego okrążenia, na ostatnim zakręcie, źle wjechał na krawężnik, stracił kontrolę nad pojazdem i przy dużej prędkości uderzył w barierę z opon, po czym samochód wrócił na tor i odbił się od ściany po przeciwległej stronie. Model S941 był kompletnie zniszczony, ale Montermini odniósł jedynie niewielkie obrażenia kostki i stopy. Brabham w kwalifikacjach do Schumachera stracił ponad 6 sekund, ale ponownie znalazł się przed oboma kierowcami Pacifika i startował z 24 miejsca.