Filipa Grodzickiego zaatakowany został przez znaczne siły sowieckie pod Hornostajpolem. Sytuację uratował ppłk Majewski, który osobiście objął komendę nad pododdziałem.Działanie plutonu tak ocenił dowódca 17 pułku ułanów, pułkownik Żychliński:

Walki trwały do świtu 3 czerwca, ale wobec groźby okrążenia pluton opuścił dotychczasowe stanowiska, wycofując się do Dymira. Stąd już cała bateria wyruszyła na pole bitwy i walczyła w rejonie Suchołoczy, Jasnohorodka i Złodziejówki. W zastępstwie rannego por. Suzina pododdziałem dowodził ppor. Witold Makowski.

10 czerwca rozpoczął się odwrót wojsk polskich spod Kijowa. Oddziały polskie przeszły do działań opóźniających. Prowadząca je 1 bateria rozbiła pod Worłokami kolumnę sowiecką, a pod Garbolewem powstrzymała szarżę kawalerii Budionnego. W kolejnych dniach wycofywała się w stronę Zamościa. Całkowicie wyczerpana, przewieziona została koleją do Poznania celem reorganizacji.