osób, a dalsze 20 tysięcy przebywało w węgierskich ośrodkach wypoczynkowych i w ambasadzie RFN.

Całkowicie granicę węgiersko-austriacką otwarto w nocy z 10 na 11 września, a w tym czasie inni Niemcy z NRD schronili się w ambasadach RFN w Warszawie i Pradze (w tej ostatniej 3,5 tysiąca osób, mimo iż czechosłowacka służba bezpieczeństwa i agenci Stasi robili wszystko, aby nie wpuszczać kolejnych osób do środka), gdzie otrzymywali dokumenty uprawniające ich do wjazdu i osiedlenia się w RFN (prawo RFN w kwestii jednolitości Niemiec przyznawało swoje obywatelstwo każdemu obywatelowi NRD, który znalazł się na terenie Republiki Federalnej, w tym też np. w ambasadzie czy konsulacie RFN). Problemem nadal było opuszczenie socjalistycznej jeszcze Czechosłowacji i przedostanie się do RFN, tymczasem warunki bytowe w przepełnionych ambasadach pogarszały się z dnia na dzień. Ostatecznie 30 września władze NRD zgodziły się na podstawienie specjalnych „pociągów wolności”, które wywiozły dawnych obywateli NRD do RFN poprzez własne terytorium.