Wczesne lata W pierwszych wydaniach Spider-Mana tożsamość Goblina nie była znana czytelnikom. Autorzy nie mogli dojść do porozumienia, kim ma być nowy przeciwnik. Stan Lee chciał, by była to osoba z bliskiego otoczenia Petera. Steve Ditko wolał unikać banału, dlatego wolał, by Goblinem był nieznajomy. W końcu Steve Ditko opuścił serię, a Stan Lee miał wolną rękę. Tak więc w #39 zeszycie Amazing Spider-Mana Green Goblinem okazał się Norman Osborn. Była to pierwsza zapowiedź tragedii, ponieważ Norman był ojcem Harry’ego, przyjaciela Petera.
Przełomowa walka Gdy Norman poniósł kolejną porażkę w walce ze Spider-Manem, w jego głowie narodziła się straszna strategia. Pierwszym krokiem do zniszczenia człowieka pająka miało być poznanie jego tożsamości. Drugim krokiem miało być zniszczenie wszystkiego, co kochał jego przeciwnik. Pierwsza próba pokonania Spider-Mana zakończyła się jednak niepowodzeniem. Nie dość, że Spider ponownie pokonał Goblina, to zakończyło się to amnezją dla Normana Osborna. Przez długi czas Goblin pozostawał uśpiony w pamięci Normana. Wszystko wskazywało na to, że jego obłęd już nikomu nie zagraża. Na nieszczęście Spider-Mana Goblin odzyskał kontrolę nad chorym umysłem Osborna. Norman ponownie założył straszliwą maskę i wypowiedział wojnę Peterowi Parkerowi.