Następnie 13 czerwca 1985 roku Ames przekazał KGB nazwiska wszystkich oficerów KGB, GRU oraz innych komunistycznych agencji wywiadowczych współpracujących z CIA, jakie były mu znane. W ten sposób siatka agentów budowana przez CIA od trzydziestu lat została zdemontowana.

Aldrich Ames rozpoczął zupełnie nowe życie. Wkrótce dostawał od Rosjan tak duże sumy pieniędzy, że zakupił nowy dom za 550 tysięcy dolarów gotówką, natychmiast po kupnie domu wydał następne 100 tysięcy na jego remont oraz kupił Jaguara XJ-6 za ok. 49 tysięcy dolarów. Korzystając ze swych kart kredytowych wydawał miesięcznie po 30-40 tysięcy dolarów, kupił także farmę i apartament nadmorski w Kolumbii. Wstawił sobie koronki na zęby i nosił garnitury za tysiąc dolarów. Pytany przez kolegów z agencji o nagłe bogactwo, Ames wspominał niejasno o majątku rodzinnym nowej żony. Pobieżne choćby sprawdzenie tej informacji ujawniłoby, że choć mieli wielu krewnych w Kolumbii, żaden z nich nie był zamożny. Ze względu jednak na nieudolność i biurokratyczną opieszałość urzędników, Ames nie wzbudził swym nagłym majątkiem zainteresowania Wydziału Operacyjnego.