Hermana Kubicę, Jadwigę Markową, Wilhelma Prokszę, Karola Tlaszczyka).
Przy trasie samochodowej ze Świętochłowic (Schwientochlowitz) do Rudy Śląskiej, za ostrym zakrętem w prawo przy zakładach Zgoda, znajdował się do 1945 niemiecki obóz, w którym ginęli polscy patrioci. Obecnie tylko brama i słupy z czerwonej cegły przypominają o tym miejscu. W latach 1942–1945 znajdował się tam podobóz koncentracyjny KL Auschwitz Eintrachthütte, w którym śmierć poniosło około 400 więźniów Auschwitz. Kierował nim SS-Hauptscharführer Wilhelm Gerhard Gehring. Podobóz został opuszczony przez Niemców 23 stycznia 1945 i zajęty przez Armię Czerwoną.
Był on później wykorzystywany przez UB. W tym obozie od lutego do grudnia 1945 zmarło, zdaniem katowickiej prokuratury, co najmniej kolejnych 1538 osób (w większości w wyniku epidemii tyfusu, ale również w wyniku tortur i morderstw dokonywanych przez polskiego komendanta i polskich strażników obozu). Większość ofiar byli to początkowo Ślązacy (niezależnie czy byli Polakami, czy Niemcami), a potem inni mieszkańcy Śląska oskarżeni o „narodowość niemiecką” (volksdeutsche) lub „niechęć do nowej władzy ludowej” oraz członkowie NSDAP. Prokuratura w Katowicach ustaliła, że za drutami obozu znaleźli się także, z niewiadomych przyczyn, Szwajcarzy oraz Holendrzy (38 osób).