W latach 1956–1963 Lê Duẩn odgrywał rolę mediatora między dwiema frakcjami, ale wraz ze śmiercią Ngô Đình Diệma oraz incydentem w Zatoce Tonkińskiej stał się znacznie bardziej radykalny.
Chińska Republika Ludowa, nieuznawana wówczas przez USA, dążyła do podsycania światowej rewolucji komunistycznej. Wspierała zatem konfrontacyjne podejście Wietnamu Północnego. Frakcja proradziecka wraz z Hồ Chí Minhem na czele opowiadała się zaś za łagodzeniem konfliktu.
W biurze politycznym przeważyły wpływy Lê Duẩna. Jednak w 1965 roku, wraz ze wzrostem zaangażowania USA w konflikt wietnamski, stało się jasne, że podejście do konfrontacji musi ulec zmianie. Lê Duẩn uważał, że wojna będzie dłuższa i bardziej brutalna. Pomimo tego główne założenia nie powinny się zmieniać – podstawową słabością przeciwnika jest niepopularny, skorumpowany i jego zdaniem marionetkowy rząd Wietnamu Południowego. Działania militarne powinny być kombinacją działań partyzanckich prowadzonych przez Vietcong oraz punktowych ofensyw Wietnamskiej Armii Ludowej. Do decydującego momentu należało unikać dużych konfrontacji z USA i Armią Republiki Wietnamu (ARW), ale jednocześnie utrzymywać inicjatywę i demoralizować przeciwnika wieloma małymi atakami.