Wypadek thumb|240px|Czołg T-54 Trasa przejazdu wozów opancerzonych i czołgów została źle zabezpieczona, a obserwujący defiladę mieszkańcy miasta zeszli z chodników na jezdnię, zbliżając się do przejeżdżających pojazdów. Do wypadku doszło podczas przejazdu ostatniego polskiego czołgu T-54A (nr taktyczny 0165) z 23 pułku czołgów średnich ze Słubic. Kierowca stracił panowanie nad jadącą z prędkością około 25 km/h maszyną i wjechał w tłum wiwatujących dzieci, w wyniku czego śmierć poniosło siedmioro z nich. Ciężko rannych zostało 21 osób, w tym również dzieci (wiele pozostało inwalidami), a kolejne 22 osoby zostały poturbowane w wyniku paniki, jaka wybuchła wśród osób stojących w bezpośredniej bliskości wypadku. Świadków zdarzenia było co najmniej kilkuset.

Ofiarami śmiertelnymi, według ustaleń IPN były: Bogumiła Florczak (lat 8) Leszek Kolczyński (lat 9) Ryszard Krawczyński (lat 7) Henryk Sikuciński (lat 6) Ryszard Stachura (lat 9) Fryderyk Zawiślak (lat 12) Marian Zdanowicz (lat 10)

Według opowieści świadków w wypadku zginąć miały jeszcze trzy inne osoby.