Tadeusz Szulc podał, że w 1611 Anna Wazówna objęła też starostwa tucholskie i wiślickie, ale informacja nie jest potwierdzona źródłowo. Samodzielne zarządzanie dwoma starostwami przez Annę Wazównę było w Rzeczypospolitej ewenementem, uważanym za skandal obyczajowy. Nigdy nie zostało potwierdzone konstytucją sejmową.

W celu objęcia oraz utrzymania Brodnicy i Golubia, a potem ich modernizacji, do czego potrzebne było spłacenie zastawów i regulacja wierzytelności, Wazówna przekazała część swoich klejnotów Stanisławowi Niemojewskiemu, który miał je sprzedać za około 69 tys. zł carowi Dymitrowi. Do transakcji nie doszło, bo w dniu wyznaczonej audiencji u cara Dymitr i część jego gości weselnych zginęła, a Niemojewski dostał się do niewoli. W 1609 r. wrócił do Polski, odzyskawszy od Wasyla Szujskiego klejnoty królewny. W części był to spadek po Katarzynie Jagiellonce, a ich wartość wyliczano na 200 tys. talarów.