Każde bractwo proponowało własną drogę prowadzącą do poznania Boga. Każda szkoła suficka jest po prostu drogą, jej adept to salik, czyli ten który drogę przemierza, jej etapy to makam, czyli postoje. Dochodząc do nich, początkujący adepci (muridzi) osiągali stany duchowe zwane hal. Liczba i rodzaj etapów zależały od poszczególnych bractw i mistrzów, zwanych murszid (prowadzący, wskazujący) albo szajch (starzec, pers. pir). Podążanie drogą umożliwiało pełne oddanie się Bogu i murszidowi. Polegało to na prowadzeniu wielkiego dżihadu z samym sobą, ze swoimi pożądaniami i słabościami.

Początkujący adept rozpoczynał od złożenia hołdu murszidowi, pod którego kierunkiem pobierał następnie nauki religijne, praktykował ćwiczenia duchowe i przechodził kolejne stopnie wtajemniczenia, zwane „łańcuchem” (silsila). W niektórych szkołach muridowie rozpoczynali od najgorszych prac, takich jak czyszczenie ustępów, pomoc w kuchni czy żebranie. Bractwa były silnie zhierarchizowane i opierały się na więzi mistrzów z uczniami. Jak powiadało popularne wśród sufich przysłowie: „kto nie ma swojego szajcha, tego szajchem jest Szatan”Za: Janusz Danecki Podstawowe wiadomości o islamie. Tom II, Wydawnictwo Akademickie DIALOG, Warszawa 1998, s. 29..