, Charlie Marotta) w wykonaniu z albumu (1996) Olaf Lubaszenko pragnął też, żeby głównym motywem muzycznym filmu był singiel zespołu T.Love „Chłopaki nie płaczą”, jednak reżyser nie otrzymał zgody od lidera zespołu, Muńka Staszczyka, na wykorzystanie utworu.
Odbiór Film Chłopaki nie płaczą odniósł sukces komercyjny, gromadząc w kinach widownię liczącą 548 000 widzów. Chwalili go również recenzenci. Jerzy Wójcik w recenzji dla „Rzeczpospolitej” z entuzjazmem pisał, że reżyser „zakpił z nowobogackiego szpanu, rozgrywek mafijnych, agencji towarzyskich, młodzieżowego ulicznego slangu, w którym wulgarne słowa wytrychy układają się w wiązanki i tworzą piramidę”. Bożena Janicka w recenzji dla „Kina” podkreślała, że „film ma dobrze napisane dialogi, dobrze zagrane postacie, obserwacje obyczajowe dzisiejszo-tutejsze. A całość, mimo że do pewnego momentu robi wrażenie zbioru skeczów, na końcu składa się w spójną historię”. Krytyce podlegały natomiast stereotypowe portrety kobiet i niewybredne dowcipy o czarnoskórych.