W Yishanie Japończycy wymordowali 6688 cywilów.
Niemal w tym samym czasie podobnie stało się z położonym 160 km na południe Liuzhou. W drugim tygodniu listopada korpusy 16 Grupy Armii nieprofesjonalnie manewrowały i w efekcie przegrały bitwę pomiędzy Jianjiangiem a Liuzhengiem, a następnie kolejne starcie pomiędzy Limiao a Latongiem. 12 listopada Liuzhou wpadło w ręce japońskie – ostatnia wielka baza amerykańska we Wschodnich Chinach wpadła w ręce przeciwnika. W połowie grudnia 22 dywizja cesarska nawiązała łączność z 21 dywizją idącą od strony Indochin. Chiny zostały przecięte na pół.
Rezultaty Walki o Guilin i Liuzhou stanowiły zakończenie dramatycznej dla rządu narodowego ofensywy japońskiej. Po zdobyciu Wschodnich Chin wydawało się, że zagrożona jest także zachodnia część kraju. 28 listopada przód japoński posuwający się linią Guangxi – Guizhou weszły do prowincji Kuejczou. 2 grudnia zdobyto Dushan – pierwsze duże miasto regionu. Pojawienie się Japończyków wywołało panikę w sztabach chińskim i amerykańskim. Droga stała bowiem otworem do Guiyangu, stolicy prowincji Guizhou, a stamtąd jak się wydawało do Kunmingu i Syczuanu. Generał Okamura poprosił zwierzchników o zgodę na atak na miasto. Władzę zachodnie zaczęli ewakuować z centrum Wolnych Chin rodziny dyplomatów, myślano nawet o przeniesieniu ambasady do Chengdu.