Bitwa thumb|left|300px|Nelson odbiera poddanie się okrętu "San José". Mal.: Daniel Orme Gdy doszło do spotkania flot okazało się, że okręty hiszpańskie płyną w dwóch oddzielnych grupach w dość luźnym szyku. W pierwszej grupie szło 7 okrętów pod dowództwem admirała Bonaventuro Moreno, a za tą grupą płynęły siły główne admirała Cordoby.

Jervis, nie zważając na przewagę zespołu hiszpańskiego, ruszył w sztywnym szyku liniowym tak, by wykorzystać podział floty hiszpańskiej i wpłynąć w lukę pomiędzy obie grupy okrętów hiszpańskich i zniszczyć przynajmniej jedną z nich.

Gdy Anglicy wpłynęli pomiędzy obie grupy, dokonali zwrotu, chcąc okrążyć okręty hiszpańskiej straży tylnej. Na ten zwrot grupa admirała Moreno odpowiedziała nawrotem, by z kolei okrążyć tylną straż floty angielskiej; do tego manewru przyłączył się admirał Cordoba płynący z siłami głównymi po nawietrznej. Jednak znajdujący się na trzecim od końca okręcie liniowym, HMS "Captain", komandor Horatio Nelson dostrzegł niebezpieczeństwo i łamiąc regulamin wyszedł z szyku na wiatr, a za nim poszły pozostałe 2 okręty jego straży tylnej. W tej chwili HMS "Captain" dostał się pod ogień aż 6 okrętów hiszpańskich. w tym największego, ówcześnie 130 działowego, "Santísima Trinidad".