Będąc starszym sierżantem pracował jako referent Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego Wysokie Mazowieckie na Białostocczyźnie. Kierował w tym okresie między innymi grupą operacyjną UBP-KBW, która dokonała prowokacji, w wyniku której zginął Władysław Żwański pseudonim Błękit, komendant Okręgu NZW Białystok i jego adiutant, niezidentyfikowany żołnierz NZW o pseudonim "Zawisza". Do strzelaniny doszło 1 lipca 1948, we wsi Dąbrowa-Tworki. Czterej członkowie NZW zostali zwabieni pod pozorem spotkania z żołnierzami Armii Krajowej i ostrzelani przez dowodzony przez Krawczuka 10-osobowy oddział żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z miejsca zdarzenia udało się zbiec: Tadeuszowi Malinowskiemu pseudonim "Bimbo" oraz Czesławowi Tymińskiemu pseudonim "Mściwy".

Za akcję likwidacji Błękita, Tadeusz Krawczuk został odznaczony Krzyżem Walecznych, awansowany do stopnia chorążego, oraz otrzymał nagrodę pieniężną. Był uczestnikiem kursów Centrum Wyszkolenia Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Legionowie. Zginął w wypadku kolejowym, próbując pod wpływem alkoholu zatrzymać przejeżdżający pociąg.