Próba zamachu Vito Genovese w końcu podjął kroki, aby zlikwidować Costello i przejąć rodzinę Luciano. Tę próbę ułatwiła mu deportacja stronnika Costello – Joe Adonisa. 2 maja 1957 roku, krótko po tym jak Costello został wypuszczony z więzienia i wychodził z holu swego budynku na Manhattanie, został on postrzelony w głowę przez kierowce Genovese – Vincenta ‘the Chin’ Gigante. Zanim Gigante oddał strzał, wykrzyknął do Franka: „To dla ciebie Frank!”. Słysząc to, Costello odchylił głowę i kula obtarła jego skórę i drasnęła ucho. Po nieudanej próbie zamachu Gigante ukrywał się i próbował stracić na wadze (ważył ponad 130 kg), aby nie pasować do rysopisu sporządzonego na jego liście gończym. Powrócił jednak do Nowego Jorku (odchudzony) i oddał się w ręce policji, pojawił się na rozprawie sądowej, mając nadzieję, że Costello zastosuje się do włoskiej zasady milczenia – Omerty. Frank Costello zachował się jak na rasowego gangstera – nie rozpoznał zamachowca w osobie Vincenta Gigante, stwierdził, że nie widział wcześniej oskarżonego. W tym samym roku Vito Genovese doprowadził do zabójstwa Alberta Anastasii (co było na rękę Meyerowi Lansky’emu). Costello postanowił wycofać się z działalności przestępczej – doszło do zawarcia pokoju między Genovese a Costello.