w przypadku długiego a wymawiano je z nieznacznym podwyższeniem i cofnięciem języka, oraz z lekkim zaokrągleniem zbliżającym tę głoskę do o. Jednak prawdopodobnie nawet po zaniku iloczasu niewiele się między sobą różniły. Już w XVI w. nie zawsze rozróżniano a jasne (a) i a pochylone (å). Choć Jan Kochanowski nie rymuje a z å, to robi to Mikołaj Rej, robią to poeci kresowi tacy jak Mikołaj Sęp Szarzyński, Szymon Szymonowic, później Józef Bartłomiej Zimorowic. Franciszek Meniński w publikacji z 1649 twierdzi, że å czyta się jak o lub francuskie au. Jerzy Schlag, Ślązak, ścieśnione a opisywał jako „mit einem o gestärcktes a”, czyli jako dźwięk między a i o.
Jednak począwszy od XVI w. coraz więcej pojawiało się błędów związanych z poprawnym użyciem a ścieśnionego. Ostatecznie zanikło ono w poł. XVIII w., wyrównując się z a jasnym.
Pochylone e W okresie stopniowego zaniku iloczasu wyłania się e jasne, które kontynuuje barwę e bez zmian, oraz e pochylone o wyższej i bardziej przedniej artykulacji, prawdopodobnie wymawiane jako głoska pośrednia między e a i (gdy poprzedzająca spółgłoska była miękka) lub y (gdy poprzedzająca spółgłoska była twarda).