Następnego dnia z jaj wykluwają się trzy małe Tyranozaury.
Próba wychowania ich na przykładnych obywateli świata epoki lodowcowej ponosi jednak klęskę, której przejawem jest pobojowisko na placu zabaw Mańka. Chwilę potem niespodziewanie pojawia się matka młodych drapieżników, która zabiera swoje dzieci z powrotem pod ziemię – razem z Sidem. Maniek, Ela, Zdzichu i Edek, niewiele myśląc, ruszają mu na ratunek. Za podziemną jaskinią natykają się na tropikalną krainę, w której dinozaury zdołały jakimś sposobem przetrwać. Cała piątka (do grupy dołączył Diego, który dostał się tu chwilę wcześniej) zostaje z miejsca otoczona przez prehistoryczne gady. Ratuje ich łasica Buck, tubylec, który nauczył się idealnie radzić sobie w tych trudnych warunkach.
Buck udziela przybyszom informacji niezbędnych do ocalenia Sida. Opowiada także o Rudym – potworze jeszcze większym od tyranozaura (Barionyksie) – przez którego stracił oko. Ruszają w drogę, krótko potem mierząc się z drapieżną rośliną, do której wpadają Maniek i Diego – ratuje ich jednak ich przewodnik. Tymczasem mama T-Rex przynosi swoje dzieci i Sida. Ma zamiar od razu go zjeść, lecz jej małe stanowczo się temu sprzeciwiają. W międzyczasie ekipa ratunkowa niezłomnie postępuje naprzód.