Lugh był pomysłowy. Jedna z opowieści irlandzkich opowiada o tym, jak Lugh podróżował do Tary i przybył tam w czasie uczty na dworze królewskim. Lugh podszedł do strażnika bramy, który zapytał go, jakim talentem on dysponuje, gdyż istniała tam tradycja stanowiąca, że tylko osoby obdarzone specjalnymi umiejętnościami mogą wejść do pałacu. Lugh powiedział, że jest snycerzem, lecz strażnik odparł „mamy już snycerza, więc nie potrzebujemy twoich usług”. „Jestem kowalem” – naciskał Lugh. I znów strażnik nie dał się przekonać. Lugh powiedział wtedy, że jest też siłaczem, niezrównanym szermierzem, harfistą, bohaterem, poetą, historykiem, czarnoksiężnikiem i rzemieślnikiem. Strażnik potrząsał tylko głową, i twardo oświadczył, że wszystkie te fachy miały już swoich reprezentantów spośród Tuatha Dé Danann. „Rozumiem; czy macie jednakże kogoś, kto jednocześnie posiada je wszystkie razem?” – zapytał sprytnie Lugh. Strażnik był zmuszony przyznać się do porażki i tak Lugh wstąpił w progi pałacu i przyłączył się do świętowania.
Lugh przewodził Tuatha w drugiej bitwie pod Magh Tuireadh, gdzie walczyli przeciw Fomorianom. Podczas tej bitwy, Balor zabił wzrokiem króla Nuadę, a następnie został zabity włócznią przez Lugha, który cisnął ją w jego jedyne, zabójcze oko.