Dzięki dobremu wywiadowi Labienus dowiedział się o klęsce (mocno przesadzonej) Cezara pod Gergowią, w kraju Arwernów oraz o przejściu Eduów, dotychczasowych sprzymierzeńców Rzymian na stronę Wercyngetoryksa. Również plemię Bellowaków, klientów Eduów wystąpiło przeciwko Cezarowi. Labienus pojmując zagrożenie i trzeźwo oceniając swoje położenie strategiczne uznał, że należy przerwać kampanię przeciwko Paryzjom i ich sprzymierzeńcom i wycofać się do Agendicum, by tam czekać na połączenie z Cezarem. Najpierw należało jednak przeprawić się z powrotem przez rzekę i unikając starcia z Kamulogenusem wycofać się do głównej kwatery w Agendicum. Labienus opracował plan przeprawy przez Sekwanę, mający na celu zmylenie przeciwnika i przerzucenie na kontrolowany przez Galów brzeg oddziałów potrzebnych do stawienia równorzędnej siły w przypadku ewentualnego starcia. Aby zamiary Rzymian nie dotarły zbyt wcześnie do powstańców (wśród wielu Galów służących w armii rzymskiej w oddziałach pomocniczych i jeździe, wielu było takich, którzy przekazywali informacje swym pobratymcom) narada została zwołana wieczorem