Główną ideą wprowadzenia grosza było ujednolicenie systemu monetarnego, którego grosz stał się podstawową jednostką obliczeniową, chociaż realną funkcję monety pełnił grosz praski. Według tego systemu jeden grosz był wart dwa kwartniki, stąd często nazywano je półgroszami. Trudności jakie miała mennica krakowska ze srebrem spowodowały, że stopy tej nie udało się utrzymać i niebawem za jeden grosz praski żądano w obiegu handlowym czterech kwartników. Kolejną jednostką były ćwierćgrosze (cztery na grosz i dwa na kwartnik), stąd nazywane czasem półkwartnikami. Ćwierćgrosz równał się z kolei czterem denarom (16 denarów na grosz). Najmniejszą jednostką stał się obol. Na grosz potrzebne były 32 obole, czyli osiem na ćwierćgrosz, a dwa na denar. Wyższą jednostką, wyłącznie obrachunkową, był skojec, na który wchodziły dwa grosze.
Ze względu na brak w Polsce kruszcu reforma spełniła tylko połowicznie swe zadanie. Wprowadzonym systemem posługiwano się praktycznie tylko w handlu lokalnym (miasto i okoliczne wsie).