Kobieta, którą uratował przed śmiercią nie jest jednak zwyczajnym człowiekiem. Drzwi, bo tak brzmi jej imię, jest członkiem szacownego, starego rodu zamieszkującego Londyn Pod, świat istniejący pod ziemią. Świat, gdzie magia istnieje naprawdę, gdzie szczury i ptaki porozumiewają się z ludźmi, gdzie istnieją anioły (przynajmniej jeden), a zabicie kogoś nie do końca wiąże się z utratą życia. Drzwi jest ostatnim żyjącym członkiem swojej rodziny, pozostali zostali wymordowani przez bezwzględnych panów Vandemara i Croupa, realizujących zamówienie swego tajemniczego zleceniodawcy. Richard, spełniając prośbę Drzwi, sprowadza do niej nieco cynicznego i aroganckiego Markiza De Carabas, który, wypełniając stary dług, ma – według swoich słów – „zdeopresjonować” młodą damę. Właśnie Markiz po raz pierwszy wprowadza oszołomionego Richarda do Londynu Pod.

Dalej wszystko toczy się jak we śnie. Richard towarzyszy Drzwi i Markizowi w podróży na Targ, gdzie wynajmują ochroniarza – niepokonaną Łowczynię. Spełniając polecenie nieżyjącego ojca, Drzwi, wraz ze swymi towarzyszami, musi dostać się do anioła Islingtona, który, jako jedyny, może jej pomóc. Anioł jednak wysyła grupę dalej – po srebrny klucz do pilnujących go czarnych mnichów.