Scenografię do Personelu zaprojektował Tadeusz Kosarewicz, a zdjęcia do filmu wykonał Witold Stok. Montażem zajęła się wieloletnia współpracowniczka Kieślowskiego, Lidia Zonn.

Odbiór

Personel jako manifest polityczny Tadeusz Lubelski odczytywał Personel Kieślowskiego jako jeden z ostatnich filmów trzeciej fali (Kina Młodej Kultury), który podążał za postulatami obecnymi w książce Adama Zagajewskiego i Juliana Kornhausera Świat nie przedstawiony. Zdaniem Lubelskiego najważniejszy konflikt w filmie opiera się na opozycji pomiędzy operą (kulturą oficjalną) a kabaretem (kulturą nieoficjalną), którego założenie w pewnym momencie filmu proponuje Romek. Jak twierdził Lubelski, filmowa opera, tak jak kultura oficjalna Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, „straciła zdolność mówienia prawdy”.

Ewa Mazierska interpretowała filmowy świat Personelu jako metaforę zależności kultury oficjalnej od państwa, traktując filmową operę jako „Fordowską instytucję”, zatrudniającą sporą grupę artystów i pracowników technicznych. W kulturze wysokiej, jaką reprezentowała opera w Personelu, od artystów oczekiwano „nie samowystarczalności ekonomicznej, ale oświecenia i edukacji mas w duchu socjalizmu”.