Biczowanie stosowano w wielu zakonach. Było czymś zupełnie normalnym dla zakonników i zakonnic. Wspomina o tym św. Faustyna Kowalska w swoim Dzienniczku: "Dziś poznałam jak niedaleko naszej furty popełniały się grzechy ciężkie. Było to wieczorem, modliłam się w kaplicy gorąco, potem poszłam odprawić biczowanie, kiedy zaś uklękłam do modlitwy, dał mi Pan poznać, jak cierpi dusza odrzucona przez Boga..."Dzienniczek Siostry Faustyny, 1274. "Nieraz się zdarza, że czuję zupełny rozkład własnego trupa, co to jest za wielkie cierpienie, to trudno wyrazić. Choć wolą jestem najmocniej z tym zgodzona, ale jednak dla natury jest to wielkie cierpienie, większe aniżeli noszenie włosiennicy i do krwi biczowanie"Dzienniczek Siostry Faustyny, 1428
Dzisiaj dochodzi do niego sporadycznie w katolickich wspólnotach Ameryki Łacińskiej.
W islamie biczowanie stosowane jest do dziś jako praktyka pokutna i żałobna. Przykładowo wśród szyitów popularne są procesje biczowników ku czci Imama Husejna, męczennika z 680 r. 29 września 2017 r. taki pochód przeszedł przez centrum Bonn w Niemczech.
Przypisy
Bibliografia ABC chrześcijanina. Mały słownik, Sylwester Zalewski (red.), Warszawa 1999, s. 33. Encyklopedia chrześcijaństwa, Henryk Witczyk (red.), wyd. 2, Kielce 2001, s. 97.
Kategoria:Historia Kościoła katolickiego Kategoria:Religia w średniowieczu