W pewnym miejscu tekstu znajduje się historia Brahmaczarina, który opuścił dom w młodości i gdy do niego powrócił jego włosy były już siwe. Kiedy sąsiedzi zaczęli mu zadawać pytania typu „Czy ten człowiek [którego znamy] wciąż jeszcze żyje?” on odpowiedział „Wyglądam jak ten człowiek z przeszłości, ale nie jestem nim”. Po przeczytania tej historii Hanshan nagle zrozumiał, że wszystkie rzeczy ani nie przychodzą, ani nie odchodzą. Kiedy wstał i przechadzał się nie widział rzeczy w ruchu. Kiedy zwinął żaluzje okna, wiatr wiał między drzewami i liście wszędzie spadały, ale Hanshan nie widział żadnego ruchu. Kiedy poszedł oddać mocz, także nie widział żadnego ruchu. Zrozumiał dogłębnie, co tekst wyraził zdaniem „Strumienie i rzeki wpadają do oceanu, a jednak nie ma wpływania”. W tym momencie wszystkie jego egzystencjalne problemy związane z życiem i śmiercią zostały strzaskane. Napisał wtedy wiersz: Życie i śmierć, dzień i noc; Woda płynie i kwiaty spadają. Tylko dziś, wiem to, Że mój nos jest skierowany w dół.

Następnego dnia mistrz chan Miaofeng zauważył zmianę w zachowaniu się Hanshana i spytał, co się stało. Hanshan odparł: „Zeszłej nocy zobaczyłem dwa żelazne woły walczące ze sobą na brzegu rzeki. Oba do niej wpadły. Od tej pory niczego o nich nie słyszałem”.