Po jakimś czasie dowiedział się, że na górze Daxiong w Hongzhou przebywa mistrz chan Baizhang Huaihai. Udał się wiec do niego i ok. 794 r. został uczniem mistrza Baizhanga. Wkrótce został głównym kucharzemGłównym kucharzem zostawał z reguły jeden z najbardziej posuniętych w praktyce chan uczniów., a potem głównym mnichem.

Chwila jego oświecenia wyglądała następująco: Pewnego dnia, gdy pełnił funkcję służącego mistrza, Huaihai spytał nagle Kto tam? Lingyou powiedział Ja. Mistrz rzekł wtedy Weźno pogrzebacz, pogrzeb w palenisku i zobacz czy nie ma tam jakiegoś ognia. Lingyou zrobił jak nakazał mu mistrz i powiedział Tam nie ma już ognia. Huaihai wstał aby sprawdzić to osobiście, pogrzebał głęboko i znalazł małą iskierkę. Powiedziałeś, że tam nie ma ognia, a czy to nie ogień? Po tych słowach mistrza Lingyou osiągnął oświecenie.

Praktykował u Baizhanga jeszcze przez następnych 20 lat.

Później na życzenie mistrza odszedł na górę Gui (Dayi) i żył tam bezdomnie w towarzystwie małp, jedząc tylko kasztany. Po 7 czy 8 latach, przy pomocy wieśniaków, mnichów i wsparcia finansowego od premiera Pei Xiu Baizhang wybudował klasztor Tongqing, który stał się wiodącym ośrodkiem chan. Mieściło się w nim 1500 mnichów.