Ciepła reakcja fanów oraz dobre recenzje z koncertów za granicą (Kanada, USA) oraz w Polsce zachęciły zespół do dalszej działalności koncertowej. Zespół zdecydował się na wydanie płyty. Zbigniew Hołdys był przeciwny reaktywacji grupy i zdecydowanie odciął się od byłych kolegów z zespołu. Napięcia między Sygitowiczem, Markowskim, Nowickim, Szkudelskim, Urnym a Hołdysem doprowadziły do otwartego konfliktu medialnego. Powrót Perfectu na polską scenę muzyczną był sensacją i wpisywał się w szerszy come back polskich zespołów rockowych popularnych w latach 80. Nieporozumienia między Hołdysem a byłymi kolegami z zespołu zwiększały zainteresowanie grupą i jej przyszłym albumem. Tuż przed nagraniem albumu z zespołu odszedł Andrzej Urny, któremu podziękowano za współpracę z powodu nadużywania alkoholu. Urnego zastąpił wrocławski gitarzysta, Jacek Krzaklewski, który brał udział w trasie Perfectu po USA w 1989 roku wraz z Hołdysem.