W 1823 r. umarł ostatni złocieniecki von Borcke. Zamek ostatecznie przeszedł w ręce Bernharda von Mellenthina, który za dzielność okazaną na wojnie z Danią w 1864 roku otrzymał armatę od cesarza Wilhelma I. Działo to było charakterystyczną ozdobą dziedzińca aż do lat czterdziestych XX stulecia, kiedy zostało zabrane w niewiadome miejsce przez pluton polskich żołnierzy. Bernhard umarł bezdzietnie, a zamek odziedziczył Vitilo von Griesheim, a później jego syn Kurt.

W 1906 roku Kurt von Griesheim przygotowując się do wizyty cesarskiego syna Eitela Friedricha dokonał gruntownej przebudowy zamku. Prace wykonał mistrz budowlany z Kalisza - Willi Witchow. Podwyższono wieżę do wysokości sześciu pięter i zakończono ją efektownym hełmem. Pomieszczenia po obu stronach wieży otrzymały tak zwane mansardy, renowacji poddano także wnętrze budowli.

II wojnę światową zamek przetrwał w nienaruszonym stanie. Został opuszczony i przez dziesiątki lat nie zagospodarowany. Brak opieki nad zabytkiem spowodował jego rozgrabienie i zniszczenie. Zachowały się jedynie gotyckie piwnice z XIII w.