Kolejnym Polakiem, który słał Niemcom dezinformacyjne materiały, był nieznany z nazwiska agent działający pod pseudonimem „Rover”. Wiadomo o nim jedynie, że w przeszłości był marynarzem i zawodowym bokserem. Po kampanii wrześniowej dostał się do niemieckiej niewoli. Tam zainteresowała się nim Abwehra. Został zwerbowany i po przeszkoleniu został wysłany do Anglii. Tam dobrowolnie zgłosił się do MI 5 z propozycja współpracy. Mimo wielokrotnych prób nie udało mu się nawiązać współpracy z Niemcami – zbudowany przez niego nadajnik radiowy, zgodnie z niemiecką instrukcja, nie był na tyle mocny, by uzyskać skuteczną łączność. „Rover” (pseudonim nadany przez MI5) w 1944 roku powrócił do służby w polskiej Marynarce Wojennej. Po wyjeździe agenta, Niemcom udało się skontaktować z nadajnikiem „Rovera”, a Brytyjczycy wykorzystali ten fakt i poprzez podstawionych agentów rozpoczęli przekazywać informacje dezinformujące z zakresu brytyjskiej marynarki wojennej. Losy polskiego agenta po wojnie nie są znane.