Początkowo Franciszek I miał zostać ukazany w spektakularnej pozie na grzbiecie konia.

Za sprawą zlecenia, a także realizacji spektakli dworskich Leonardo został oficjalnym nadwornym artystą na dworze Ludwika Sforzy, dzięki czemu on oraz jego asystenci otrzymali pokoje mieszkalne oraz pracownię w Corte Vecchia.

Ludwik Sforza miał wątpliwości, czy Leonardo zdoła ukończyć zlecenie. Ambasador Florencji w Mediolanie w raporcie z lipca 1489 roku podaje, że Ludwik Sforza zapytał Wawrzyńca Wspaniałego, czy może przesłać jednego lub dwóch artystów biegłych w odlewaniu pomników. W odpowiedzi otrzymał informacje, że Florencja nie dysponuje fachowcami, mogącymi zrealizować dzieło. Leonardo zdając sobie sprawę, że może utracić zlecenie, przygotował kampanię autopromocyjną. Na jego prośbę poeta Piattino Piatti napisał epigramat, który miał trafić na cokół, oraz wiersz wychwalający projekt Leonarda. Ostatecznie Ludwik Sforza nie przekazał zlecenia innemu artyście. 23 kwietnia 1490 roku Leonardo zanotował, że wrócił do pracy nad koniem.