Dalej ma obejść Rosjan od północnego wschodu i wyprzeć ich spod Płocka oraz współdziałać w ofensywie wspólnie z 2 Brygadą Jazdy. Płk Kunicki wiedząc, że ułani i konie są wyczerpane szybkim marszem i nie będą w stanie przepłynąć wpław rzeki, zwołuje odprawę, na której decyduje się na wykonanie przejścia rzeki przez most pod Wyszogrodem.

Kontrofensywa polska posuwała się szybko naprzód. Armie sowieckie wycofywały się zdemoralizowane tracąc olbrzymie ilości jeńców i sprzętu. Korpus Gaja zapędził się w kierunku na Toruń i Włocławek. Utracił łączność z pozostałymi sowieckimi oddziałami, ponieważ nie był przygotowany na tak szybki odwrót. Naciskany przez polskie oddziały cofał się wzdłuż granicy Prus Wschodnich. Musiał krwawo się przebijać, żeby wydostać się z matni. 20 sierpnia pułk wykonując postawione przed, nim zadania, przechodzi Wisłę pod Wyszogrodem i forsownym marszem idzie na północ w pościgu za oddziałami Gaja. 21 sierpnia dochodzi do styczności z kawalerią sowiecką i pułk staczając z, nim potyczki chce doprowadzić do walki całym oddziałem.