Dorsey miał na odchodne powiedzieć Sinatrze: Mam nadzieję, że powinie ci się noga.
Sinatromania mały|Sinatra w 1943 r. Po odejściu z zespołu Dorseya Sinatra przez kilka miesięcy pozostawał bez stałego zajęcia. Wówczas dyrektor słynnego Paramount Theatre Bob Weitman zaangażował piosenkarza. 30 grudnia 1942 Sinatra przy niebywałym aplauzie publiczności wystąpił w Paramount Theatre. Muzyk tak wspominał ten występ: „Dźwięk, który mnie powitał, był absolutnie ogłuszający. To był olbrzymi ryk. Pięć tysięcy dzieciaków, tupanie, wrzaski, krzyki, oklaski. Przestraszyłem się. Nie mogłem poruszyć mięśniem. Benny Goodman także zamarł. Był tak przerażony, że odwrócił się, spojrzał na publiczność i powiedział: „Co to było, do diabła?”. Sinatrze zaproponowano cały cykl koncertów przez następne dwa miesiące. W pewną sobotę, piosenkarz miał jedenaście koncertów, zaczynając o godzinie 8:10, a kończąc o 2:30 następnego dnia. Rozhisteryzowana publiczność na scenę rzucała nie tylko róże, ale elementy garderoby. Sinatrę okrzyknięto „Swoonatrą”, ale na trwale przylgnął do niego przydomek „The Voice”. W krótkim czasie powstało ponad 1000 fanklubów piosenkarza. W połowie lat 40. Sinatra otrzymywał ok. 5 tysięcy listów tygodniowo.