Natarcie Niemców zostało zatrzymane do 2 września do godziny 10.00. W tym czasie Niemcy podciągnęli artylerię i rozpoczęli intensywny ostrzał stanowisk polskich na Krzywej i dalej w kierunku Węgierskiej Górki i Radziechów. W ten sposób sztab niemiecki starał się odciąć drogę wycofywania się żołnierzy ON. Późną nocą 2 kompania strzelecka ON „Milówka” i 3 kompania strzelecka ON „Rajcza”, wykonując rozkaz o zameldowaniu się w miejscu przeznaczenia batalionu, przekazały swe stanowiska żołnierzom KOP-u pod dowództwem por. Romana Talarka i nad ranem 2 września dołączyli do swych kompanii stacjonujących w Żywcu.

Szturm umocnień w Węgierskiej Górce Oddziały niemieckie po przegrupowaniu ponowiły atak. W ramach artyleryjskiego przygotowania ostrzelano polskie umocnienia oraz wieś, w wyniku czego spłonęły cywilne zabudowania. Pół godziny później do ataku ruszyła niemiecka piechota, która wkrótce znalazła się na przedpolach schronów bojowych w Węgierskiej Górce. Niewielkiemu oddziałowi wojsk polskich udało się odeprzeć pierwszą falę uderzenia nieprzyjacielskiej piechoty celnym ogniem ckm-ów.