Z Moskwy przewieziono zesłańców do Niżnego Nowogrodu. W kwietniu 1864 przewieziono ich przez Wołgę i dalej parowcami do Kazania. W czerwcu transport, pędzony piechotą (sam Salinger podróżował kibitką), z noclegami w więzieniach etapowych przydrożnych miasteczek, dotarł do Permu, następnie do Kunguru i pod koniec miesiąca do Krasnoufimska, gdzie na policji Salingerowi oświadczono, że jest wolny i może swobodnie poruszać się po miasteczku i okolicy. Zamieszkał więc w Krasnoufimsku, gdzie wiódł nudne i zamknięte w gronie polskich zesłańców życie, wciąż w nadziei, że odzyska wolność.
Nie wiadomo kiedy wrócił do Warszawy, musiało to jednak nastąpić przed rokiem 1881. Także najstarszy syn, Jan Franciszek (1843–1914), jak ojciec powstaniec styczniowy, przebywał na zesłaniu w Rosji, w rotach aresztanckich w Orenburgu, skąd powrócił w roku 1866 i podjął pracę przy kolei..
Grób rodzinny Salingerów znajduje się na cmentarzu ewangelickim w Warszawie (Al.