U nich poeta spotkał też wielką miłość swojego życia i natchnienie dla swoich poezji – młodszą siostrę żony Williama, Sarę Hutchinson, którą w swoich wierszach opiewał pod anagramem Asra.
Demokratyczna utopia i jej upadek Jeszcze w czasie studiów Coleridge poznał Roberta Southeya, z którym w lipcu 1794 roku napisał lichy dramat Upadek Robespierre’a. Był on, przy całej niedoskonałości literackiej, próbą zrozumienia wydarzeń, które miały miejsce wówczas we Francji. Rozczarowanie, jakie przyniósł upadek wolnościowych ideałów, przypieczętowany krwawymi rządami jakobinów, odbiło się wydatnie na całej późniejszej twórczości Coleridge’a. Dla niego, do niedawna zaciekłego bojownika o równość, wolność i braterstwo, przejęcie władzy przez Robespierre’a oraz wypowiedzenie 1 lutego 1793 roku wojny Wielkiej Brytanii oznaczało przede wszystkim kryzys podziwianej przez niego idei demokratyzacji.
Wraz z Southeyem był twórcą utopijnej wizji państwa opartego na społecznym ustroju demokratycznym. Obaj poeci pragnęli w Ameryce Północnej, na skraju rzeki Susquehanna założyć nową kolonię, której naczelną zasadą miała być równość wszystkich wobec prawa.