Kto nie zgadnie, tego zabić. Tymczasem wysłała Perseusza właśnie do Joppy. Wściekłemu Zeusowi uzasadniając tym, że w jego wieku czas udowodnić swoją męskość i poznać trudy dorosłego życia. Zeus kazał Herze sprezentować mu tarczę, Atenie hełm niewidzialności, a Afrodycie miecz. Była to broń na boską miarę. Używając hełmu, Perseusz odkrył, że dusza Andromedy wbrew swojej woli opuszcza ciało nocą, by spotkać się z Kaliposem. Ten wymyśla wciąż nowe zagadki dla zalotników. Andromeda ma dosyć egzekucji i błaga go o uwolnienie miasta z klątwy. Na próżno. Gdy wróciła do pałacu, Perseusz walczy z nim. Za darowanie życia zobowiązuje go do zdjęcia klątwy. Po czym wraca do Joppy i rozwiązuje zagadkę.

Tetyda jednak nie daje za wygraną. Nie może ukarać człowieka, którego chroni sam Zeus. Ale może ukarać tych, których on kocha.