W nim także spisywał się poniżej oczekiwań i często przegrywał rywalizację na prawym skrzydle z Dino Favą.

W 2004 roku Castromán postanowił wrócić do Vélezu, w którym od razu załapał się do wyjściowej jedenastki. W sezonie 2004/2005 odzyskał formę i zdobył 10 bramek w lidze, co między innymi przyczyniło się do wywalczenia przez klub z Buenos Aires tytułu mistrza fazy Clausura (pierwszego od 8 lat). W sezonie 2005/2006 strzelił 5 goli. Ze swoim klubem zajął odpowiednio 3. pozycję w fazie Apertura oraz 10. w Clausura.

W Vélezie Castromán podpadł w konflikt ze szkoleniowcem Ricardem Lavolpe i postanowił odejść w 2007 roku do meksykańskiej Amériki Meksyk. 17 grudnia został wystawiony na listę transferową z powodu kontuzji i złego stanu zdrowia. W 2008 roku wrócił do Argentyny i za ponad milion dolarów został wypożyczony do Boca Juniors. Zagrał tam w pięciu spotkaniach. Po powrocie do Meksyku opuścił klub i podpisał kontrakt z Racing Club.