Bandera po krótkim pobycie w Rzymie przybył do Krakowa. Doprowadził do zwołania w dniach 9 i 10 lutego 1940 roku krajowej konferencji OUN, gdzie zażądano ustąpienia ze stanowiska Melnyka. Kiedy to nie nastąpiło, banderowcy zwołali w Krakowie osobny II Wielki Kongres OUN, co doprowadziło w lipcu 1940 roku do rozłamu na dwie frakcje: OUN–R (OUN-B), tzw. frakcja rewolucyjna (banderowcy) OUN–M, frakcja melnykowska (melnykowcy)
Zwolennicy Melnyka stanowili bardziej umiarkowany od banderowców odłam ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego. Pod względem politycznym zamierzali pozostawać lojalnymi sojusznikami Trzeciej Rzeszy, zaś w kwestiach programowych stali na dotychczasowych pozycjach ideologicznych. Choć melnykowcy byli wrogo nastawieni do Polski, Polaków i polskości, to jednak nie przekładało się to na ich poparcie dla fizycznej eksterminacji polskiej ludności cywilnej„Ani bulbowcy, ani melnykowcy nie zamierzali przeprowadzać eksterminacji Polaków. Przytaczane przez państwa Siemaszków mordy na Polakach dokonane przez ich formacje są typowymi zbrodniami wojennymi, nie zaś ludobójstwem. Po co wrzucać do jednego worka bulbowców i melnykowców z banderowcami, którzy rzeczywiście tworzyli ugrupowanie zbrodnicze (...).