Podstawowym problemem, z którym borykają się użytkownicy tej technologii, jest optymalny sposób rozlokowania agentów RMON w sieci, a także przygotowanie odpowiedniej struktury raportów z gromadzonej ogromnej liczby danych o ruchu sieciowym. Często agenty RMON2 rozmieszczone są także w sieci w postaci specjalnych urządzeń, których jedynym zadaniem jest monitorowanie pracy określonych łączy czy też końcówek sieci. Coraz częściej oprogramowanie agenta RMON2 jest implementowane w kartach sieciowych, umożliwiając monitorowanie ruchu na indywidualnych stacjach roboczych.
Bez względu na to, gdzie pracuje agent, jego zadania są podobne. Filtruje pakiety sieciowe według określonych wcześniej kryteriów, tworzy statystyki na podstawie ruchu sieciowego i może przechwytywać pakiety do ich późniejszej analizy. Agenty odpowiadają na pytania aplikacji zarządzających, ale mogą też samodzielnie wysyłać informacje – np. w postaci alarmów SNMP, gdy wcześniej zdefiniowane warunki progowe zostaną przekroczone.
RMON2 ma specjalną kategorię Protocol Directory, określającą, jakie protokoły mogą być "podglądane" przez danego agenta. To pozwala administratorowi ustawiać w sieci specjalizowanych agentów monitorujących tylko określone dane.